środa, 11 maja 2016

Czekolada, jako naturalny afrodyzjak

Z uwagi na szczególne zainteresowanie podczas mojej prezentacji faktem, iż czekolada działa, jako afrodyzjak zdecydowałam się, że przedstawię tą właściwość, jako oddzielną wypowiedź. Czekolada, bowiem od wieków uważana jest za najsilniejszy afrodyzjak. Dlaczego? O tym w dalszej części…

Po przywiezieniu jej przez konkwistadorów z Ameryki była traktowana, jako środek wzmacniający aktywność seksualną. Przykładowo na dworze Ludwika XIV forma "pantomimy miłosnej” oznaczała zaproszenie do sypialni.

Prowadzone przez profesora Massimo Marcone’a badania nad afrodyzjakami dowodzą, że czekolada jest jedną z substancji, które najsilniej wzbudzają pożądanie. Po zjedzeniu czekolady ochota na seks rośnie, jednak niestety – ten słodki przysmak nie wpływa na ogólną, jakość intymnego zbliżenia.

Czekolada wzmaga aktywność seksualną dzięki substancjom takim jak: teobromina, która działa pobudzająco, w podobny sposób jak kofeina oraz fenyloetyloamina, czyli związek chemiczny, który wywołuje w ludzkim organizmie reakcje podobne jak w sytuacji zakochania, czyli pobudzenie, euforię i podniecenie. Dzięki nim cały organizm zostaje ożywiony, układ nerwowy mocniej aktywowany, wzrasta stężenie neuroprzekaźników w mózgu mianowicie wytwarzane są m.in. hormony szczęścia - serotonina i peniletylamina (PEA). Ten drugi, dla większości pewnie mniej znany, zwany jest „molekułą miłości”. Wydzielany jest w dużych ilościach podczas aktu seksualnego. Poziom tego hormonu we krwi spada jednak w momencie, gdy w związku pojawia się rutyna, wtedy warto zasięgnąć po czekoladę. Mankament w tym przypadku jest tylko jeden, po spożyciu czekolady poziom tego hormonu wzrasta na bardzo krótki czas, średnio na ok. 4-5 minut. Po upływie tego czasu można zasięgnąć po dodatkową porcje lub, aby nie „bombardować” organizmu dodatkowymi kaloriami, rozpocząć „igraszki”. Dla przypomnienia podczas aktu seksualnego tracisz ok. 200 kcal, a jeśli łóżkowe igraszki są bardziej intensywne, nawet i 400 kcal.
Serotonina

PE
Również poprzez niwelowanie zmęczenia oraz poprawę nastroju czekolada może skutecznie usprawnić stosunki seksualne między partnerami. Nawet badania przeprowadzone w San Diego wykazały, iż smakołyk ten dzięki składnikowi o nazwie anandamid, wywołuje zmiany w organizmie podobne do reakcji wywołanych przez marihuanę. Ciało w takim przypadku jest rozluźnione, ale również zwiększona jest jego wytrzymałość i odporność na ból. Poprawia się kondycja organizmu, co pozwala na długie zabawy w zaciszu sypialnianym. Jednakże nie tylko skład czekolady jest godny uwagi. Cała oprawa zewnętrzna typu rodzaj, smak oraz wygląd wpływa na pozytywne wibracje.

Należy jednak pamiętać, że aby skutki jej działania były zadowalające trzeba troszczyć się o całokształt a nie tylko pojedyncze skojarzenia. Musimy również pamiętać, iż w romantycznych sytuacjach, podczas wykorzystania czekolady do aktywności seksualnej nie należy przesadzać z innymi produktami, które mogą owe zbawienne właściwości smakołyku osłabić. Należy do nich choćby alkohol, który spożywany w nadmiernych ilościach omamia oraz powoduje wzmożoną senność. Mimo, że kawa ma działanie pobudzające, to jednak jej zbyt duże dawki zmniejszają ilość magnezu w organizmie, przez co powoduje szybsze zmęczenie i osłabienie. W takich warunkach próżno, więc szukać u partnera zainteresowania przygodami seksualnymi, podczas gdy on marzy jedynie o wygodnym łóżku i spokojnym śnie. Inną niesprzyjającą są także papierosy. Źle wpływają one na kondycję seksualną mężczyzn, przez co często skarżą się oni na problemy z erekcją. Również kobiety mają często kłopoty z właściwym nawilżeniem pochwy.

Czekolada to również źródło zdrowia oraz młodości. Dzięki stosowaniu jej, jako kosmetyk potrafi na długo zahamować procesy starzenia. Właściwości te pomogą, więc nie tylko zadbać o fizyczność, ale także o zachowanie atrakcyjnego wyglądu, co odgrywa istotną rolę w relacjach damsko – męskich. Podczas, gdy decydujemy się na wykorzystanie czekolady w pobudzeniu zmysłowości, warto również posłużyć się innymi afrodyzjakami, aby wzmocnić efekt. Dobrze nadają się do tego choćby owoce morza. Jeśli jednak boicie się o nadmiar kalorii można zasięgnąć po czekoladę gorzką, która ma mniej cukru lub zaserwować ją w formie pitnej, ponieważ gdy spożywa się ją w taki sposób, dostarczamy swojemu ciału trzy razy mniej niepotrzebnych kalorii.

Jak widać temat ten ma duże powiązanie z biotechnologią. Czekolada, bowiem zawiera substancje znane biotechnologom i pobudza mechanizmy związane z wytwarzaniem neuroprzekaźników, które są również przedmiotem badań biotechnologów.

Pesta Klaudia
Biotechnologia inż

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz