czwartek, 6 sierpnia 2020

„Pierwotne i wtórne metabolity roślin i grzybów” - konferencja on line


Fundacja na rzecz promocji nauki i rozwoju TYGIEL serdecznie zaprasza do udziału w II Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Pierwotne i wtórne metabolity roślin i grzybów”, która odbędzie się 27 sierpnia 2020 r. Z uwagi na obecną sytuację spotkanie przybierze formę online. Dołożymy wszelkich starań, aby zapewnić wszystkim Uczestnikom, członkom Komitetu Naukowego oraz Gościom Honorowym możliwość owocnej dyskusji, a także wzajemnej integracji.

Rośliny i grzyby mogą stanowić źródło wielu drogocennych substancji o szerokim zastosowaniu. Podczas Konferencji zwrócimy szczególną uwagę na rolę metabolitów na poziomie molekularnym, a także na potencjalne wykorzystanie ich przez człowieka. Zarówno metabolity pierwotne, jak i wtórne stanowią temat wielu szeroko zakrojonych badań. Naukowcy z różnych dziedzin skupiają się na ich identyfikacji, oznaczaniu, aktywności biologicznej, a także nad wpływem warunków środowiskowych na ich powstawanie. Ciągły rozwój i udoskonalanie różnorodnych metod badawczych oraz technologii pozwala na lepsze poznawanie właściwości interesujących nas cząsteczek, sposobów ich produkcji, a także umożliwia ich praktyczne stosowanie w przemyśle, medycynie i życiu człowieka.

Celem Konferencji jest wymiana merytorycznej wiedzy na temat metabolitów roślin i grzybów, zarówno na poziomie genetycznym, molekularnym, biochemicznym, jak i fizjologicznym. Przyczyni się do zwiększenia poziomu prowadzonych badań oraz będzie stanowić inspirację do realizacji nowych projektów.

Do udziału w wydarzeniu serdecznie zapraszamy studentów, doktorantów oraz pracowników naukowych, a także pasjonatów nauk przyrodniczych i kierunków pokrewnych. Wierzymy, że Konferencja przyczyni się do nawiązania nowej współpracy.
Zapraszamy do zgłaszania prac naukowych, zarówno przeglądowych, jak i badawczych.


więcej na stronie: http://www.konferencja-metabolity.pl/

środa, 5 sierpnia 2020

Olsztyńska Wystawa Dalii 2020 odbędzie się w formie zdalnej


W związku z obecną sytuacją w kraju, tegoroczna Olsztyńska Wystawa Dalii nie odbędzie się w tradycyjnej formie. Nagranie z „Wystawy dalii i chryzantem w gruncie” będzie dostępne online podczas 18 Olsztyńskich Dni Nauki i Sztuki w dniach 23-25 września 2020 r. W tym czasie będą również prezentowane inne krótkie nagrania oraz zdjęcia dalii rosnących w gruncie. Można będzie je obejrzeć na fanpage Wydziału Biologii i Biotechnologii na Facebooku.

GF

wtorek, 4 sierpnia 2020

Jadalne rośliny dziko rosnące, c.d.


Cykoria podróżnik (Cichorium intybus), fot. G. Fiedorowicz

Kolejna porcja gatunków dziko rosnących o jadalnych kwiatach:

Cykoria podróżnik (Cichorium intybus) to gatunek często spotykany na poboczach dróg, ubogich łąkach, ugorach; na podłożu kamienistym i piaszczystym. Ma jadalne nie tylko kwiaty ale i młode listki oraz korzeń. Niebieskie kwiaty mają gorzkawy smak i nadają się głównie do dań wytrawnych. Kwiaty cykorii (podobnie jaki i ziele) działają nawilżająco, odtruwająco, przeciwzapalnie, łagodnie moczopędnie. Ostatnio prowadzone badania potwierdziły pewne właściwości przeciwnowotworowe. Suszony i prażony korzeń cykorii siewnej (C. intybus var. sativum) wykorzystywany jest do produkcji kawy zbożowej. Zawarta w nim inulina podczas prażenia przekształca się w związek o aromacie przypominającym kawę.

Pałka szerokolistna (Typha latifolia) jest gatunkiem szeroko rozpowszechnionym na świecie. Jadalne są wszystkie części pałki, zaczynając od kłączy poprzez pędy i liście a skończywszy na kwiatach. Warto wspomnieć, że gatunek ten był wykorzystywany kulinarnie już paleolicie. Kwiaty co celów kulinarnych najlepiej zbierać w momencie ich wychylania się spod liści (im młodsze, tym lepsze). Nadają się do zapiekania np. w sosie beszamelowym. Młode pędy były nazywane „kozackimi szparagami”. Kłącza największą wartość odżywczą mają do jesieni do wiosny. Można je jeść na surowo, ugotowane lub po wysuszeniu przerobione na mąkę. Również pyłek kwiatowy, który nie ma właściwości uczulających, może być wykorzystywany jako dodatek do mąki.

Pałka szerokolistna (Typha latifolia), fot. G. Fiedorowicz

Lebiodka pospolita (Origanum vulgare), zwana potocznie dzikim majerankiem. Jest to gatunek pospolicie występujący w Polsce, głównie w świetlistych zaroślach, na suchych wzgórzach i zboczach, w widnych lasach liściastych. Cała roślina wykorzystywana jest jako przyprawa. Możemy ją spotkać przykładowo w składzie ziół prowansalskich. Warto pamiętać, że w tym przypadku kwiaty (całe kwiatostany) są zdecydowanie bardziej aromatyczne niż same liście. Lebiodka jest doskonałym dodatkiem do sosów, mięs czy sałatek. Dodawana też jest do produkcji różnorodnych nalewek ziołowych. Surowcem zielarskim jest ziele lebiodki (Origani Herba) zawierające olejek eteryczny, garbniki, flawonoidy, kwas kawowy, kwas ursolowy, kwas rozmarynowy i fitosterole. Ziele lebiodki wykazuje działanie: dezynfekujące, wykrztuśne, przeciwbiegunkowe, wiatropędne, moczopędne, odtruwające.

Kolejnym gatunkiem, który możemy obecnie spotkać jest wiesiołek dwuletni (Oenothera biennis). Kwiaty wiesiołka nie mają intensywnego smaku. Można je jeść na surowo. Nadają się jako dodatek do sałatek warzywnych lub owocowych oraz do ozdabiania deserów. Jadalne są również młode liście i pędy – na surowo lub po ugotowaniu. Z nasion wiesiołka wyrabiany jest olej o szerokich właściwościach leczniczych.

Smacznego
Grzegorz Fiedorowicz

Lebiodka pospolita (Origanum vulgare), fot. G. Fiedorowicz

Wiesiołek dwuletni (Oenothera biennis), fot. G. Fiedorowicz

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Z ogrodu do garnka… czyli kolejna porcja smakołyków prosto z ogrodu

Liliowiec (Hemerocallis sp.), fot. G. Fiedorowicz

Kolejna porcja roślin o jadalnych kwiatach, które rosną w naszych ogrodach.

Liliowiec (Hemerocallis sp.) jest często spotykany w naszych ogrodach. Dziko rosnące liliowce możemy spotkać w Południowej Europie i Azji, gdzie jest specjałem kuchni chińskiej. Jadalne są wyrośnięte pąki kwiatowe oraz płatki już otwartych kwiatów. Mają one smak przypominający słodkie szparagi z lekko cebulowym posmakiem. Najlepiej spożywać je przegotowane: smażone, duszone, gotowane lub marynowane. Pasują dobrze do mięs, zup. Marynowane pąki liliowca można czasami kupić w sklepach z egzotyczna żywnością. Warto pamiętać, że świeże kwiaty mogą powodować pewne dolegliwości żołądkowe. Jest to cecha osobnicza i dla pewności zalecane jest najpierw spróbowanie niewielkiej ilości świeżych kwiatów. Obgotowane liliowce są całkowicie bezpieczne.

Funkia (Hosta sp.) jest obecnie uprawiana głównie jako odmiany o mieszańcowym pochodzeniu, różniące się wielkością (od 5 do 240 cm) oraz ubarwieniem liści. Jadalne są młode liście (kwiecień-maj). Można je spożywać na surowo lub grillowane czy gotowane. Dla ciekawych polecam poszukanie przepisów na gołąbki zawijane w liście funkii. Jadalne są również kwiaty. Mają one smak przypominający sałatę ale z słodką niespodzianą w postaci nektaru. Można stosować je jako dodatek do surówek lub nadziewać np. twarożkiem.

Jukka karolińska (Yucca filamentosa) jest gatunkiem pochodzącym z południowo-wschodnich stanów USA. Jest to najbardziej mrozoodporny gatunek jukki, który w naszych warunkach klimatyczny z powodzeniem jest uprawiany w ogrodach. Kwiaty ze względu na dużą zawartość saponin nie nadają się do spożycia na surowo. Należy je obgotować (około 10 min.) i zlać wodę. Dopiero po takiej wstępnej obróbce można je smażyć, dusić np. z warzywami czy dodać do jajecznicy. Czasami można u nas spotkać odmiany o słodkich kwiatach (mniejsza zawartość saponin), wtedy możemy je spożywać na surowo.

Floks (płomyk) wiechowaty (Phlox paniculata) to gatunek pochodzący z Ameryki Północnej, od dawna uprawiany w naszych ogrodach. Jadalne kwiaty mają barwę od białej przez różową, czerwona, purpurową do niebieskiej, często są wielobarwne. Mają słodki smak z mocnym korzennym posmakiem. Można je zbierać od lipca do września. Kwiaty floksa nadają się jako dodatek do deserów lub sałatek. Można spożywać je na surowo.

Smacznego
Grzegorz Fiedorowicz

Funkia (Hosta sp.), fot. G. Fiedorowicz

Jukka karolińska (Yucca filamentosa), fot. G. Fiedorowicz

Floks (płomyk) wiechowaty (Phlox paniculata), fot. G. Fiedorowicz

wtorek, 30 czerwca 2020

Słabnący efekt motyla (Wiadomości Uniwersyteckie)


Prawie połowa gatunków motyli żyjących w Polsce zagrożona jest wyginięciem. Wiemy o potrzebie ochrony pszczół, ale kompleksowej ochrony potrzebują również motyle - alarmują entomolodzy.
Motyle też mają swoje święto. Dzień Motyla Kapustnika przypada 30 czerwca. Bielinka kapustnika, kiedyś jednego z najpopularniejszych i najbardziej uprzykrzonych motyli, dziś spotkać można dosyć rzadko. O roli motyli w ekosystemie, a także dlaczego jest ich coraz mniej i jak możemy je chronić opowiadają entomolodzy dr hab. Agnieszka Kosewska, prof. UWM z Katedry Entomologii, Fitopatologii i Diagnostyki Molekularnej oraz dr inż. Karol Komosiński z Katedry Zoologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
- Ile gatunków motyli żyje w Polsce?
Dr inż. Karol Komosiński: Zależy czy mówimy tylko o motylach dziennych, jak właśnie bielinek kapustnik, rusałka pawik czy także i o ćmach, które też są motylami. Motyli dziennych mamy w Polsce ponad 160 gatunków, z czego w naszym regionie żyje ok. 100 gatunków. I prawie połowa gatunków motyli żyjących w naszym kraju jest zagrożona, często są to gatunki rzadkie.
Prof. Agnieszka Kosewska: W ciągu ostatnich lat liczba gatunków motyli zmniejszyła się o 10-15%. Prognozy specjalistów są przerażające, gdyż mówi się o utracie nawet 40% gatunków motyli w ciągu kolejnych lat.
- Co się z nimi dzieje? Wiemy, że znikają pszczoły, czy motyle też mają trudną sytuację?
KK: Tak. Motyle są dobrym wskaźnikiem niekorzystnych zmian w środowisku. Ich gąsienice odżywiają się roślinami, często są monofagami, a więc żerują na jednym gatunku roślin, więc jeśli zanikają rośliny w siedlisku – zanikają też motyle. A rośliny zanikają z powodu zanieczyszczeń lub w wyniku inwestycji prowadzonych przez człowieka.
AK: Na szczęście są też sytuacje, kiedy stwierdzamy zniknięcie jakiegoś gatunku, a potem, dzięki staraniom wielu specjalistów i miłośników przyrody, następuje jego reintrodukcja. W Polsce 36 gatunków motyli jest pod ochroną. Smutno mi to mówić, ale największym szkodnikiem w przyrodzie jest człowiek. Np. intensyfikacja rolnictwa, wielkie pola, gdzie uprawia się tylko jedną roślinę, czyli monokultury, powodują zanikanie naturalnych siedlisk motyli jakimi były miedze, zakrzaczenia, czy zadrzewienia śródpolne.
- Mówi się, że gdyby zginęły pszczoły, ludzkość przeżyłaby 3 lata. Co by się stało z nami, gdyby zginęły motyle?
AK: Motyle stanowią ok. 10% wśród zapylaczy. Myślę, że gdyby zginęły motyle, a zostały pszczoły, poradzilibyśmy sobie. Chociaż są rośliny zapylane tylko przez motyle, np. madagaskarską orchideę Darwina zapyla tylko jeden gatunek motyla – zawisak Xanthopan morgani, który ma trąbkę, czyli narząd do pobierania pokarmu, długości 30 cm.
KK: Są zapylaczami ale i pożywieniem dla wielu gatunków kręgowców. Chociażby wiele ptaków wróblowatych żywi się owadami i motylami, zwłaszcza karmią nimi pisklęta. Na motyle polują też ważki, osy i szerszenie. Osa ma tak masywne żuwaczki, że potrafi jednym cięciem odciąć motylowi skrzydła a następnie zjeść korpus.
- Które gatunki motyli są najbardziej zagrożone i spotkać je można już bardzo rzadko?
KK: Np. strzępotek hero. Wierzchnią stronę skrzydeł ma brązowo-rudą, bez efektownych wzorów, ale….
- To niezbyt efektowne.
KK: ….ale spód skrzydeł jest fantastyczny! Ma tam wielkie plamy w kolorowych otoczkach. Od spodu jest wiele ładniejszy, co zresztą u motyli często się zdarza, nawet u tropikalnych. Wierzch mają np. czarny, a spód tworzy niesamowite wzory z oczkami, esami floresami, często w kontrastowych, sąsiadujących barwach - żółty z niebieskim, czarny z czerwonym. Strzępotek lubi określony typ siedliska - wilgotne łąki otoczone naturalnymi lasami, których jest coraz mniej, poza obszarami chronionymi.
- Jakie jeszcze gatunki motyli są zagrożone?
KK: Mnóstwo! Chociażby gatunki z sieci Natura 2000, chronione też dyrektywami unijnymi. Np. czerwończyk fioletek. Mały motylek, ładnie ubarwiony, wierzchnią stronę skrzydeł ma w fioletowym odcieniu. Lubi siedliska mozaikowe, małe polanki, wilgotne łąki poprzetykane kępami drzew i krzewów. Do tego jest monofagiem, jego gąsienica żeruje tylko na rdeście wężowniku - to roślina wilgotnych łąk z charakterystycznym, fioletowym kwiatostanem. W swoich wędrówkach często spotykam łąki z rdestem wężownikiem, ale czerwończyka fioletka widziałem tylko raz. Do rzadkich motyli, chronionych w sieci Natura 2000 należą też gatunki modraszków – nausitous i telejus, niestety, do nas na Warmię nie docierają, granica ich występowania sięga Mazowsza. Nie wiadomo, dlaczego. Rośliny pokarmowe są, więc być może, na skutek ocieplenia, przywędrują i do nas. Ale to są gatunki rzadkie, natomiast z tej samej grupy modraszków, których gąsienice są w starszym stadium adoptowane przez mrówki, występuje u nas modraszek arion.
- Jak możemy chronić motyle? Czy są dla nich programy ochrony podobnie jak dla pszczół?
AK: Od ponad 20 lat w Polsce działa monitoring motyli, co skutkuje opracowywaniem programów ochronnych, kiedy widzimy dla nich  zagrożenie. Chronimy np. siedliska. A co my możemy robić? Prowadzę dla studentów architektury krajobrazu przedmiot zwierzęta w krajobrazie. Są oni zaskoczeni, kiedy sugeruję im, aby w projektach nasadzeń uwzględniali rośliny, dające pokarm owadom, w tym motylom. Już wiedzą, że w projekcie ogrodu konieczne jest uwzględnienie np. motylego krzewu - budlei Dawida, do której lecą rusałki czy jeżówki, którą też lubią różne gatunki motyli. Możemy przed domami lub na balkonach w skrzynkach wysiewać kwietne łąki, do których przylecą motyle.
- Czy są motyle charakterystyczne tylko dla naszego regionu?
KK: Dla Warmii nie, ale np. strzępotek hero ma tylko jedno stanowisko w naszym regionie - w okolicach Mrągowa i nieliczne stanowiska na wschodzie i południu Polski. Natomiast jeśli mówimy o całej północno-wschodniej Polsce, to w Puszczy Augustowskiej, na torfowiskach ma jedyne stanowisko w Polsce mszarnik jutta.
- Porozmawiajmy teraz o bielinku kapustniku. Dlaczego ma swój dzień w kalendarzu?
KK: To symbol motyla, kiedyś szkodnika latającego nad polami kapusty. Czemu został wybrany? Może dlatego, że spośród bielinków on jest duży, rzuca się w oczy. Wydaje mi się jednak, że tego bielinka kapustnika jest coraz mniej, ze świecą można go szukać. Te mniejsze bielinki – rzepnik, bytomkowiec są bardziej pospolite. Być może bielinka kapustnika zabijają powszechnie stosowane na polach kapusty pestycydy.
AK: Warto zadać pytanie, dlaczego bielinek jest uważany za szkodnika? Owszem, jego gąsienice zjadają kapustę ale to my stworzyliśmy mu takie warunki. W warunkach naturalnych bielinkowate żywią się roślinami kapustnymi, chętnie zjadają rzepak i gorczycę. Kiedyś, gdy nie było tylu monokultur, ogromnych pól kapusty, bielinki jadły, to co mogły znaleźć i nie było tak masowych ich pojawów. Wielkie pojawy bielinków to skutek powstawania dużych pól monokulturowych. Ale natura sama to reguluje i po wielkim pojawie jakiegoś gatunku następuje spadek jego liczebności. Liczebność kapustnika reguluje m. in. baryłkarz bieliniak, niewielki owad, którego larwy pasożytują na gąsienicach bielinka kapustnika. Zastanawiałam się, czemu mamy dzień bielinka a nie np. pazia królowej czy modraszka i myślę że dlatego, ponieważ bielinek jest tak popularny, pospolity i po prostu nie dał nam się wytępić i mimo spadku liczebności, radzi sobie.
Małgorzata Hołubowska
Prof. Agnieszka Kosewska, pracownik naukowy Katedry Entomologii, Fitopatologii i Diagnostyki Molekularnej Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa, entomolog, jej badania dotyczą głównie biegaczowatych (chrząszcze), jako biologicznych wskaźników stanu obszarów rolniczych. Prowadzi także badania nad wykorzystaniem mącznika młynarka jako źródła białka i jako utylizatora plastiku.
Dr inż. Karol Komosiński, pracownik naukowy Katedry Zoologii Wydziału Biologii i Biotechnologii UWM, entomolog, opracowuje monografię chrząszczy występujących w Świętokrzyskim Parku Narodowym.

sobota, 27 czerwca 2020

Rozpoczynamy nowy projekt edukacyjny - zaproszenie na konferencję prasową

Pierwszego lipca 2020 r. rozpoczynamy dwuletni projekt edukacyjny pt. "Spotkania z Nauką".  Zapraszamy na konferencję prasową on-line,  w czasie której opowiemy skąd się wziął pomysł i co z projektu będzie wynikało. I dlaczego taka nietypowa forma spotkania z mediami.

Kiedy: 2 lipca o godz. 13.00

Jak: webinarium na platformie ClickMeeting. Udział może wziąć 25 osób (tyle miejsc w wirtualnym pokoju).

Kliknij tu by się zarejestrować (Rejestracja)

Co: Rozpoczynamy dwuletni projekt edukacyjny pt. "Spotkania z Nauką". W czasie konferencji prasowej opowiemy skąd się wziął ten projekt i co z niego będzie wynikało. I dlaczego taka nietypowa forma spotkania z mediami.

Webinarium poprowadzi i będzie moderował dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. UWM. O badaniach naukowych, prowadzonych na Wydziale Biologii i Biotechnologii oraz o projekcie edukacyjnym Spotkania z Nauką opowiedzą: prof. dr hab. Nina Smolińska, dr hab. Dorota Juchno, prof. UWM, dr hab. Anna Biedunkiewicz.

W spotkaniu weźmie udział także p. Wioletta Śląska-Zyśk - dyrektor Centrum Promocji Nauki i Innowacji "Kortosfera".

Głównym celem projektu jest upowszechnianie i popularyzacja osiągnięć nauk ścisłych, głównie nauk biologicznych, w szerokich kręgach społecznych, w szczególności wśród młodzieży szkół średnich z terenu województwa warmińsko-mazurskiego i województw sąsiednich. Dodatkowym celem projektu jest budowanie kapitału naukowego (zachęcanie do kontynuacji kształcenia na poziomie wyższym) oraz popularyzacja oferty kształcenia UWM w Olsztynie wśród młodzieży licealnej. W ramach przedsięwzięcia uczestnicząca młodzież pozna pełen cykl powstawania wiedzy, z uwzględnieniem obserwacji, dostrzegania problemu, dyskusji, analizy, działania i przedstawiania rezultatów badań. Aktywizujące metody upowszechniania wiedzy uwzględniają wyniki badań psychologicznych i neurodydaktyki, dotyczące procesu uczenia się.

W ciągu 24 miesięcy ponad 50 pracowników UWM zorganizuje: 4 pikniki naukowe, w których weźmie łącznie co najmniej 2000 uczestników, dwa obozy naukowe na Uniwersytecie, 60 wykładów, warsztatów i kawiarni naukowych w formie wyjazdowej, 12 cyklicznych spotkań na Uniwersytecie z wykładami i warsztatami, trzy wystawy półroczne w Bibliotece Uniwersyteckiej oraz cztery wystawy objazdowe (każda po 10 planszy wielkoformatowych), opublikowanych zostanie co najmniej 150 krótkich tekstów i filmików popularnonaukowych na blogu oraz mediach społecznościowych. Bezpośredni udział w zajęciach i wystawach weźmie udział co najmniej 4 000 osób, a przekaz medialny dotrze do co najmniej 1 500 000 odbiorców w kraju i za granicą.

piątek, 26 czerwca 2020

Lipa (Tilia sp.) to nie lipa



Lipa (Tilia sp.) to nie lipa.

Kwitnienie lipy drobnolistnej (Tilia cordata) wyznacza początek fenologicznego lata. Dwa tygodnie wcześniej zakwita inny gatunek lipy – lipa szerokolistna (Tilia platyphyllos). To właśnie ten drugi gatunek obecnie kwitnie, roztaczając wokół przyjemny zapach oraz zwabiając okoliczne pszczoły.
Lipa od wieków była wykorzystywana w medycynie ludowej. Ma właściwości napotne, przeciwgrypowe oraz łagodnie uspokajające. Ponadto wysoka zawartość śluzów działa ochronnie i łagodząco na śluzówkę.

Co możemy jeść?

Pąki kwiatowe – mają delikatny, lekko słodkawy smak i są delikatnie śluzowate; można je jeść na surowo lub jako dodatek do różnych potraw np. duszonych, można je też marynować;

Kwiaty – najczęściej zbierane i przetwarzane (suszone); można z nich zrobić również doskonałe nalewki czy likiery, ocet, mogą służyć do aromatyzowania dań wytrawnych lub deserów;

Liście – młode, wiosenne przed stwardnieniem; są bardzo smacznym dodatkiem do sałat, kanapek; można je dusić, kisić, marynować…;

Niedojrzałe orzeszki – dawniej wyrabiano z nich słodką pastę przypominającą czekoladę; orzeszki zawierają wiele cennych składników, w tym olej o wysokiej zawartości kwasu linolowego i kwasu oleinowego;

Można spożywać również młode kiełki, pozyskiwać sok (podobnie jak z klonów czy brzozy) oraz jeść kambium, z którego kiedyś wyrabiano np. mąkę.

Smacznego

dr Grzegorza Fiedorowicz

czwartek, 25 czerwca 2020

Zdalne zwiedzanie wydziałowych laboratoriów (film 3 D)





Wybierz #KierunekUWM i chodź z nami na wirtualny spacer! 🚶‍♀‍🚶‍♂‍ Zobacz od środka jak będą wyglądały Twoje przyszłe studia👨‍🎓👩‍🎓. Dziś publikujemy wirtualny spacer po Wydział Biologii i Biotechnologii UWM w Olsztynie. Po więcej informacji zapraszamy na stronę www.wbib.uwm.edu.pl, a informacje o rekrutacji znajdziecie na www.Rekrutacja.uwm.edu.pl oraz www.irk.uwm.edu.pl

Jak się poruszać po materiale❓ Skieruj telefon w interesującą Cię stronę lub przesuń palcem. Obraz możesz też powiększyć. Jeżeli korzystasz z komputera, do poruszania obrazu wykorzystaj mysz i jej lewy klawisz.