wtorek, 20 lutego 2018

Biologia i ekologia roślin drzewiastych

Szanowni Państwo,
zapraszamy do udziału w konferencji naukowej „Biologia i ekologia roślin drzewiastych” połączonej z obchodami jubileuszu 85-lecia Instytutu Dendrologii Polskiej Akademii Nauk w Kórniku.
     Rośliny drzewiaste, a szczególnie drzewa, z ich zmiennością genetyczną, bogactwem gatunkowym oraz różnorodnością zajmowanych siedlisk, a także ich długowiecznością, stanowią wyjątkowy i niezwykle wymagający obiekt badawczy. Strukturalna i funkcjonalna różnorodność roślin drzewiastych i tworzonych przez nie układów, różnorodność procesów ekologicznych, w których uczestniczą i w których wiodą dominującą rolę, reprezentowane przez nie strategie życiowe i adaptacyjne do zmieniających się warunków środowiska powodują, iż są one przedmiotem badań specjalistów z różnych dyscyplin naukowych. Poszerzenie wiedzy o biologii i ekologii roślin drzewiastych, na różnych poziomach ich organizacji oraz w kontekście zagrożeń, jakie przed nimi stoją, ma znaczenie zarówno w obszarze badań podstawowych, jak i aplikacyjnych.
     Badania dotyczące roślin drzewiastych i tworzonych przez nie układów prowadzone są w licznych ośrodkach naukowych w Polsce i na świecie. Chcielibyśmy, by konferencja była forum bezpośredniej wymiany myśli i dyskusji nad najważniejszymi problemami dotyczącymi biologii i ekologii roślin drzewiastych, które integrowałoby środowisko naukowe przyrodników oraz dawałoby szansę na zapoznanie się z wynikami badań podstawowych przez praktyków i służyło wytyczaniu spójnych kierunków badawczych, w tym interdyscyplinarnych.

Serdecznie zapraszamy,

prof. dr hab. Jacek Oleksyn, czł. koresp. PAN
Dyrektor Instytutu Dendrologii PAN
dr hab. Andrzej M. Jagodziński, prof. ID PAN
Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego

piątek, 16 lutego 2018

Atlas rozmieszczenia prostoskrzydłych (Orthoptera) Polski

Miło nam poinformować, że powstała strona o krajowych prostoskrzydłych : http://www.orthoptera.entomo.pl/index.php. Projekt ma na celu gromadzenie wiadomości o rozmieszczeniu wszystkich gatunków w Polsce, propagowanie wiedzy o tych owadach i aktywizację osób nimi się zajmujących. Zdajemy sobie sprawę z tego, że oznaczanie wielu gatunków jest trudne, jednak dla znacznej liczby z nich wystarczają dobre fotografie. Aktualizowane mapy przedstawiać będą postępy prac. Podajemy również propozycję ujednoliconego polskiego nazewnictwa, opartą głównie na krajowej literaturze. Każda nowa obserwacja jest dla nas cenna!

Na stronie aktualnie znajdują się mapki rozmieszczenia opracowane na podstawie 56 prac opublikowanych od roku 2000. Sukcesywnie do map będą dodawane obserwacje z całej krajowej literatury i obserwacje niepublikowane, które otrzymujemy i gromadzimy. Dla 50 gatunków zamieszczono fotografie (łącznie ok. 350). Zachęcamy do wzbogacania galerii swoimi fotografiami, szczególnie dotyczy to gatunków dla których nie mamy zdjęć.

Z pozdrowieniami
Przemysław Żurawlew
Ryszard Orzechowski 
Seweryn Grobelny

sobota, 10 lutego 2018

Ślady Nocy Biologów można znaleźć w wielu miejscach


W czasie ubiegłorocznej Nocy Biologów odbywały się warsztaty malowania na dachówkach (wraz z dyskusją o lokalnej różnorodności biologicznej). Niedawno na spacerze ślad po tych zajęciach zobaczyłem na Brzezinach. Jak widać nie tylko wiedza zostaje w głowie ale po Nocy Biologów zostają i materialny ślady.

St.Czachorowski


piątek, 9 lutego 2018

Zbadali tatrzańskie stawy i potoki

Naukowcy z UWM zakończyli badania stawów i potoków Tatrzańskiego Parku Narodowego. To pierwsze tego typu i tak szeroko zakrojone badania w Tatrach.
Zakończył się trwający od 2013 r. projekt badawczy dotyczący ryb oraz roślin bytujących w wodach Tatrzańskiego Parku Narodowego. Pierwsze w historii TPN tak kompleksowe badania prowadzili naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego: dr hab. Jacek Kozłowski z Katedry Biologii i Hodowli Ryb Wydziału Nauk o Środowisku, kierownik zespołu; dr inż. Krzysztof Kozłowski także z Katedry Biologii i Hodowli Ryb oraz dr inż. Anna Źróbek-Sokolnik i dr inż. Piotr Dynowski z Katedry Botaniki i Ochrony Przyrody Wydziału Biologii i Biotechnologii. Ta czwórka naukowców wyjeżdżała w Tatry w sezonie letnim i jesiennym prowadząc badania w Morskim Oku, Czarnym Stawie pod Rysami oraz Dolinie Pięciu Stawów. Celem badań było m.in. określenie, jakie gatunki ryb żyją w tatrzańskich stawach i potokach, jaka jest kondycja ryb, czym się odżywiają i do jakich wysokości n.p.m. zasiedlają potoki. Naukowcy badali także zasięg występowania roślin wodnych. Uzyskane wyniki posłużą do opracowania map rzeczywistej roślinności wodnej a te usprawnią monitoring stawów.
Na 70 metrów w głąb
– Badania były trudne i niemożliwe do wykonania bez pomocy płetwonurków. Stąd w ekipie badawczej znalazła się grupa ponad 20 specjalnie wyszkolonych płetwonurków z uprawnieniami płetwonurka ekologa. Zostali tak przygotowani, aby schodząc pod wodę nie naruszyli równowagi ekosystemu. Szkolenie było możliwe dzięki naszej współpracy z Podkomisją Naukową Komisji Działalności Podwodnej Zarządu Głównego PTTK. O skali trudności może świadczyć fakt, że Czarny Staw pod Rysami ma ok. 70 m głębokości, a Morskie Oko ok. 50 m głębokości i znajduje się na dużej wysokości. Zejście tak głęboko pod wodę wymaga już specjalnych umiejętności - tłumaczy dr Piotr Dynowski, który także jest płetwonurkiem i instruktorem związanym z uniwersyteckim klubem płetwonurków Skorpena oraz autorem specjalnego programu szkoleniowego.
Morskie Oko jak śmietnik
Wszystkie stawy tatrzańskie to wody typu alpejskiego. Zatem powinny być czyste, bez biogenów, z małą ilością życia. Okazało się, niestety, że jest wprost przeciwnie. W Morskim Oku naukowcy znaleźli rdestnicę szczeciolistną, w Małym Stawie (Dolina Pięciu Stawów) jaskier skąpopręcikowy.
– Owszem, to gatunek charakterystyczny dla wód czystych, ale nie powinno go być w jeziorach alpejskich – mówi dr Piotr Dynowski.
W Morskim Oku roślinności wodnej jest bardzo dużo i zwiększa ona swój zasięg. Przyczynia się do tego wielka liczba turystów odwiedzających to najsłynniejsze polskie górskie jezioro.
– W wodzie pływają kanapki, plastikowe butelki, widać na wodzie plamy po kremach do opalania. pojawiają się zakwity glonów! Jezioro ulega degradacji, staje się eutroficzne – komentuje dr Dynowski.
Charakter jeziora alpejskiego zachowuje Czarny Staw pod Rysami – tam naukowcy nie stwierdzili ani roślin, ani ryb.
– W tym zbiorniku woda jest najczystsza, praktycznie jak destylowana. Podobny stan wody stwierdziliśmy w stawach Wole Oko i Zadnim (Dolina Pięciu Stawów) – dodaje dr Dynowski.
Pstrąg karmiony kanapkami
Pod lupą kortowskich naukowców znalazły także ryby z tatrzańskich wód. Aby je zbadać i ocenić ich kondycję naukowcy zastosowali specjalną nieinwazyjną metodę połowów – tzw. elektropołowy.
– To najbardziej przeżyciowy sposób łowienia ryb. Tak łowi się gatunki chronione. Ryby zostają „uśpione”. Po wykonaniu badań z powrotem wypuściliśmy je do środowiska – tłumaczy dr Dynowski.
Naukowcy zewidencjonowali 3 gatunki ryb: głowacza pręgopłetwego, pstrąga źródlanego i pstrąga potokowego. Najliczniejszym gatunkiem okazał się pstrąg – znaleziono go w stawach, natomiast w potokach głowacza. W Morskim Oku pstrągów było najwięcej, pstrągi odnaleziono także w 3 z 5 stawów w Dolinie Pięciu Stawów.
O ile hydrofity, czyli roślinność wodna ma się w tatrzańskich stawach i potokach nieźle, o tyle kondycja ryb pozostawia wiele do życzenia. Winien temu jest niedobór pokarmu.
– Ryby okazały się skarlałe, jednak jakoś sobie radzą. Występuje wśród nich kanibalizm, starsze osobniki zjadają ikrę lub narybek. Zaobserwowaliśmy także, zwłaszcza nad Morskim Okiem, że pstrągi nauczyły się zjadać resztki jedzenia wrzucanego do wody przez turystów, ba, nawet sami widzieliśmy takie „dokarmianie” – mówi dr Dynowski.
Bo jesteśmy uznaną marką
Kortowskich naukowców zaprosili do naukowej współpracy przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego. Zespołem badawczym kierował dr hab. Jacek Kozłowski i on też odpowiadał za część dotyczącą ryb. Za badania obejmujące hydrofity odpowiadał dr Piotr Dynowski.
– Dlaczego zaproponowano badania nam? Bo nasz kierunek rybactwo ma bardzo dobrą markę w świecie naukowym. Doceniono także nasz autorski projekt szkolenia płetwonurków pod kątem badań biologicznych – wyjaśnia dr Dynowski.
Teraz naukowców czeka dalsze opracowanie wyników badań i zaprezentowanie ich na kolejnych konferencjach. Dr Dynowski chce także zainteresować metodami badań stosowanymi w Tatrach studentów ze studenckiego naukowego koła badań podwodnych.
Projekt był częściowo finansowany z Funduszu Leśnego, zadań z zakresu ochrony ekosystemów leśnych. Koszt projektu wyniósł ok 300 tys. zł oraz środków prywatnych.

Małgorzata Hołubowska
fot. Irena Stangierska

czwartek, 8 lutego 2018

Relacja z Ciechanowa (po Nocy Biologów 2018)


Noc Biologów organizowana przez studentów i wykładowców Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego to z pewnością jedno z najciekawszych wydarzeń naukowych, które mają miejsce w Polsce. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, zarówno dzieci, młodzież, jak i dorośli. Oprócz możliwości zdobycia ogromnych pokładów wiedzy, czekała nas wspaniała zabawa i mnóstwo fantastycznych przygód. Jako uczestnicy wydarzenia mieliśmy szansę poznać prawdziwe, studenckie życie. Wysłuchaliśmy wielu naprawdę ciekawych wykładów o różnorodnej tematyce. Odwiedziliśmy laboratoria mieszczące się na terenie uniwersytetu. Samodzielnie pracowaliśmy ze specjalistycznym sprzętem, takim jak nowoczesne mikroskopy. Poznaliśmy tajemnice świata, który nas otacza. Poszerzaliśmy horyzonty oraz spędziliśmy bardzo miło czas. Zdobywaliśmy wiedzę w sposób najciekawszy, mogliśmy dotknąć, zobaczyć. Było naprawdę ciekawie, przyjemnie i zabawnie. Każda osoba, która interesuje się otaczającym nas światem powinna przyjechać do Olsztyna i spędzić tę jedną noc z biologią za pan brat.

Anna Wysocka
Szkoła Podstawowa nr 7 z Oddziałami Integracyjnymi w Ciechanowie

p.s. W "Tygodniku Ciechanowskim" ukazał się artykuł na temat naszej wyprawy do Olsztyna





wtorek, 6 lutego 2018

In vino vita!

Wino jest trunkiem, który skrywa wiele tajemnic. Wyjątkowość zawdzięcza swojemu składowi i substancjom, które wytwarzane są podczas jego produkcji. Nie wszystkie walory wina zostały odkryte. Grecki historyk, filozof  i moralista Plutarch powiedział, że wino jest najszlachetniejsze wśród napojów, najsmaczniejsze wśród lekarstw i najprzyjemniejsze wśród pokarmów. Choć wino towarzyszy ludzkości od wieków, to na temat jego właściwości prozdrowotnych nie ma jasnej odpowiedzi. Wydawałoby się, że najlepiej zapytać lekarzy. Większość lekarzy lubi i pije wino, czerpiąc z niego przyjemność. Kiedy jednak przyjdzie im mówić o pozytywnym wpływie wina na zdrowie odpowiadają niechętnie lub unikają odpowiedzi. Powodem jest fakt, że wino jest wyrobem alkoholowym, którego spożywanie w nadmiarze powoduje poważne konsekwencje zdrowotne. Przeglądając światową literaturę, trudno jednak trafić na informację, że małe ilości wina spożywanego do posiłków, mogą być dla zdrowia szkodliwe. Warto również dodać, że umiarkowane picie wina integruje osoby i jest elementem życia społecznego, którego nie powinno się lekceważyć.

Ważny przełom w podejściu do wpływu wina na zdrowie nastąpił na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Naukowców zastanowiło dlaczego mieszkańcy Francji, którzy stylem życia niewiele odbiegają od innych mieszkańców Europy czy Ameryki, rzadziej chorują i umierają z powodu choroby niedokrwiennej serca, Po wielu latach intensywnych badań francuski paradoks znalazł wreszcie swoje rozwiązanie. Powodem dobrej kondycji Francuzów okazało się czerwone wino, które piją systematycznie, ale w niewielkich ilościach. Wina wytrawne są praktycznie pozbawione cukru i mają stosunkowo niewiele kalorii. 150 g wina zawiera często mniej niż 100 kcal. Ponadto wino zawiera związki, które spowalniają odkładanie się tłuszczu w organizmie. Szczególne znaczenie w zapobieganiu miażdżycy i chorobom serca mają zawarte w winie związki polifenolowe (flawonoidowe) znajdujące się głównie w pestkach, skórce i szypułkach winogron. Wina czerwone wytwarza się z całych gron winorośli, a białe z samego soku - skórki i pestki usuwane są z owoców na początku procesu. Dlatego wina czerwone zawierają nawet dziesięć razy więcej cennych dla zdrowia polifenoli. Zawartość tych związków w winie zależy również od szczepu winogron, regionu uprawy i technik stosowanych przy wyrobie wina. Najważniejsze dla zdrowia flawonoidy zawarte w winie to: katechina, kwercytyna, mirycetyna, resweratrol i epigallokatechina. Wszystkie wspomniane związki wykazują korzystne działanie w obrębie serca i układu krwionośnego: zwiększają światło tętnic, hamują procesy zakrzepowe, obniżają ilość złego cholesterolu, wyłapują i zwalczają wolne rodniki oraz działają przeciwnowotworowo. Ważne jest, że w winie substancje te, chociaż są obecne w małych stężeniach, działają silniej, bo wzajemnie się wzmacniają.

Mimo tych wszystkich leczniczych i prozdrowotnych właściwości, nie zapominajmy, że wino też jest alkoholem, do którego picia znajdziemy wiele przeciwskazań. Pamiętajmy o jego odpowiedniej ilości. Bardzo tutaj pasuje stare przysłowie – co za dużo to niezdrowo! Święty Benedykt zalecał swoim braciom zakonnym picie do posiłku szklanki wina w celu pobudzenia trawienia. Obecnie podobna porcja wina jest zalecana w celach profilaktycznych. Umiarkowana ilość różni się dla kobiet i mężczyzn, zależnie od wieku, masy ciała, ogólnego stanu zdrowia. Kobiety wchłaniają alkohol szybciej niż mężczyźni. Zalecana umiarkowana dzienna dawka wina dla kobiet jest niższa niż dla mężczyzn. Przyjmuje się, że wynosi ona jeden kieliszek wina (50 – 80 ml) dla kobiet i dwa tej samej wielkości kieliszki dla mężczyzn (100 – 160 ml). Jeśli ktoś lubi wino, a z pewnych względów musi z niego zrezygnować, może wybrać wino bezalkoholowe. Już w 1908 Carl Jung otrzymał pierwszy patent na swoją metodę odalkoholizowania tego trunku w temperaturze poniżej 30oC, która wyklucza termiczne „uszkodzenie” napoju.

Najnowsze badania potwierdzają, że spożywanie wina w umiarkowanych ilościach wiąże się z obniżonym ryzykiem wystąpienia chorób sercowo -naczyniowych i mózgowo-naczyniowych, chorób naczyń obwodowych, a także nowotworów. Wino wygrywa bowiem z wolnymi rodnikami, które są reaktywnymi formami tlenu, azotu i toksycznych związków, będących efektem przemiany materii. Działają one destrukcyjnie na komórki, a skumulowane powodują rozwój wielu chorób, w tym nowotworowych oraz przyspieszają starzenie się organizmu. Dzieje się to głównie za sprawą resweratrolu, niezwykle silnego przeciwutleniacza (antyoksydanta), znajdującego się w skórkach czerwonych winogron, a przez to i w czerwonym winie. Aktywuje on gen długowieczności SirT1. Indukcję genów długowieczności, takich jak wspomniany SirT1, wykazano zarówno pod wpływem czerwonego wina, jak i resweratrolu. Naukowcy odkryli, że resweratrol aktywuje również bardzo silny enzym TyrRS, który oddziałuje na jądra komórkowe, uruchamiając antynowotworowy gen p53. Wstępne badania wykazały, że na ludzi resweratrol działa skuteczniej pod postacią trunku niż tabletek. Jednym z najbogatszych naturalnych źródeł resweratrolu są winogrona i wina z nich produkowane. Bardzo ciemne odmiany winogron są najlepszym naturalnym źródłem resweratrolu, a czerwone zawierają go więcej niż zielone. W świeżych skórkach winogron występuje 50 – 100 mg tego związku na 1 g, co stanowi 5 – 10% ich biomasy. Średnia zawartość resweratrolu w winach czerwonych wynosi 1,9 mg/dm3. Mniejsze stężenie tego związku jest w winach różowych, w zaś białych - najmniejsze. Jak już wspomniano, wynika to z procesu produkcji białych win, podczas którego wytłoki są usuwane natychmiast po sprasowaniu i wyciśnięciu soku z winogron. W produkcji win czerwonych owoce są miażdżone i zostawiane razem z sokiem, dlatego zawartość resweratrolu jest skorelowana między innymi z długością czasu trwania tej fermentacji.

Resweratrol odgrywa rolę obronną w roślinie i jego synteza stymulowana jest przez różnego rodzaju stresy (urazy mechaniczne, światło ultrafioletowe, zakażenia mikroorganizmami chorobotwórczymi – szczególnie grzybami). W chłodnym klimacie, gdzie zakażenia grzybami są częstsze winogrona mają większą zawartość resweratrolu. Najważniejszym odkrytym genem długowieczności jest Sir T1, który został odkryty podczas badań nad głodzeniem i dietą niskokaloryczną. Stwierdzono, że resweratrol powodował takie same skutki jak restrykcja kaloryczna u drożdży, przez stymulację homologicznego genu Sir T2, zwiększenie stabilności DNA oraz długości życia o ok. 70%. U zwierząt restrykcja kaloryczna może zwiększyć długość życia nawet o 40% oraz indukować gen Sir T1. Resweratrol powodując skutki takie jak restrykcja kaloryczna sprzyja długowieczności. Mechanizm tego działania nie został w pełni wyjaśniony. Wspólną cechą resweratrolu i restrykcji kalorycznej są: poprawianie wrażliwości insulinowej (zmniejszającej stężenie insuliny i glukozy w organizmie) oraz aktywacja genu długowieczności Sir T1. Ostatnie badania pokazują, że resweratrol może powodować również skutki podobne do restrykcji kalorycznej, wpływając na strukturę chromatyny i transkrypcję genów. Badania przeprowadzone na otyłych mężczyznach wykazały, że suplementacja resweratrolem prowadzi do spadku stężenia glukozy i insuliny w osoczu, poprawia funkcję wątroby, redukuje zawartość tkanki tłuszczowej, a także obniża ciśnienie i poprawia wydajność oksydacyjną mitochondriów. W literaturze opisano także neuroprotekcyjne właściwości resweratrolu. W badaniach na lemurkach wykazano, że resweratrol może wspierać funkcje mózgu nawet efektywniej niż restrykcja kaloryczna.

Resweratrol ma szeroki zakres działania biologicznego i wykazuje wiele prozdrowotnych właściwości: sprzyja długowieczności, działa podobnie jak restrykcja kaloryczna indukując kilka genów długowieczności (między innymi Sir T1 i Fox 0). Wykazano jednak, że nie tylko czerwone wino i jego składnik resweratrol, ale również białe wino i znajdujące się w nim takie związki jak tyrozol i hydrotyrozol oddziałują na różne geny związane z długowiecznością (Sir T1, Fox 0 i PBEF). Wydaje się więc, że resweratrol nie jest jedyną substancją sprzyjającą długiemu życiu, ponieważ geny długowieczności mogą być również aktywowane przez wina białe i winogrona. Warto wspomnieć , że odnotowano także skutki uboczne stosowania resweratrolu w dużych ilościach.

Jednakże ten naturalny związek, którego najbogatszym źródłem są winogrona i wino, występuje również w wielu innych powszechnie spożywanych produktach. Resweratrol występuje na przykład w owocach jagodowych (morwa, żurawina, borówka czernica, borówka brusznica, borówka amerykańska, czarna porzeczka, truskawki, maliny), w jabłkach, orzechach, orzeszkach ziemnych, rabarbarze oraz w niektórych ziołach. Ponadto wykazano obecność tego związku w kakao, czekoladzie oraz w skórce pomidorów. Należy więc dbać o to, aby stał się składnikiem naszego codziennego pożywienia.

Podsumowując trzeba podkreślić, że szczególnie wytrawne wino czerwone ma prozdrowotne właściwości, ale pod warunkiem, że nie przekroczymy bezpiecznej dawki. Podane do posiłku, pozytywnie wpływa na układ krążenia, zmniejsza ryzyko wystąpienia zaćmy, poprawia pamięć, obniża poziom złego cholesterolu, hamuje rozwój komórek nowotworowych oraz sprzyja długowieczności. Warto dodać że, zawiera również wiele związków bakteriobójczych, aktywnie zwalczających próchnicę.

Stanisław Weidner

poniedziałek, 5 lutego 2018

Zdjęcia ilustrujące przedmiot badań pilnie poszukiwane


Szukamy ciekawych, intrygujących, pokazujących piękno nauki zdjęć/ilustracji obrazujących przedmiot badań naszych laureatów. Jeśli przy okazji Twojej pracy naukowej tworzysz lub posługujesz się atrakcyjnymi materiałami wizualnymi, pochwal się nimi! Jeśli znasz kogoś, kto zna kogoś :) - udostępnij ten post!

Najlepsze zdjęcia chcielibyśmy wykorzystać w materiałach promocyjnych Fundacji (wraz z informacją o autorze badań i jego pracy).

 Zdjęcia przesyłajcie w rozdzielczości nadającej się do druku, w plikach o rozszerzeniu *jpg, *tiff lub *eps na adres elzbieta.marczuk@fnp.org.pl do 28 lutego :). Osoba udostępniająca zdjęcie musi posiadać do niego autorskie prawa majątkowe.

Obywatele Nauki;
Polska Sieć Kobiet Nauki/Polish Women Scientists Network;
Narodowe Centrum Nauki;
Klub Stypendystów Fundacji na rzecz Nauki Polskiej;
Biuro ds. Doskonałości Naukowej PAN;

piątek, 2 lutego 2018

Gramy dla Mikołaja



LESZEK ANGULSKI, Rodzina i Przyjaciele zapraszają na licytacje i koncert MIS I GONGÓW TYBETAŃSKICH oraz innych instrumentów z całego świata. Pozwoli nam to otworzyć serca i pomóc Mikołajowi w walce z nowotworem.
https://www.facebook.com/leszek.angulski

Wstęp : od 10 zł


Wiecej: https://www.facebook.com/events/107511993394670/

Czytaj też: http://biologiaolsztyn.blogspot.com/2018/01/zbieramy-na-leczenie-mikoaja-studenta.html

Kilka słów od Mikołaja....
9 Stycznia 2017 usłyszałem diagnozę, która zabrzmiała jak wyrok. Po słowach lekarza, że jest to mięsak Ewinga, całe moje życie załamało się. Słowa takie jak „nieoperacyjny”, „złośliwy” spadały na mnie jak gromy z nieba. Z niegroźnie brzmiącej biopsji, zrobiła się operacja, której skutki odczuwam do dziś. Przydałaby się specjalistyczna rehabilitacja. Musiałem zrezygnować ze swojego życia, wziąć urlop zdrowotny na studiach, z nadzieją że kiedyś wrócę na uniwersytet, zostanę biologiem ze specjalizacją medyczną. Nie wybrałem tego kierunku bez przyczyny. Przyszło mi walczyć z chorobą, o której wiele czytałem, zawsze interesował mnie zdrowy tryb życia, dlatego z początku wydało mi się to ironią losu. Nadal czasem nie wierzę, że to przydarzyło się właśnie mnie, niestety życie szybko sprowadza mnie do smutnej codzienności. Dzięki wsparciu najbliższych, nie poddałem się, nadal walczę i mam nadzieję wygrać. Szukam drogi, która pomoże nie tylko mi, ale przetrze szlaki dla innych, którzy czują, że są w beznadziejnej sytuacji. Zdrowa już dziś osoba, powiedziała mi kiedyś „rak to nie wyrok” i bardzo chcę w to wierzyć. Moim jedynym marzeniem jest żyć. Niestety alternatywne metody leczenia są bardzo kosztowne i nie stać mnie żeby iść dalej. Bardzo chciałbym żyć w świecie, gdzie wszelkie możliwe metody leczenia są dostępne dla każdego i wierzę, że im więcej przetartych szlaków, tym bardziej realna jest moja wizja. Nie umiem wyrazić tego słowami, jak cenne jest życie, szczególnie wtedy, kiedy strach i śmierć codziennie zaglądają Ci w oczy. Każda moja nadzieja, na błąd, na dobre rokowania zostaje brutalnie zniszczona przez potwierdzające najgorsze obawy diagnozy, a statystyki paraliżują strachem każdy mój następny ruch. Bliscy wspierają mnie jak tylko mogą, ale zasoby kończą się. Dlatego bardzo proszę o pomoc. Twoje wsparcie daje mi szansę na przeżycie, a jeśli mi się uda, to i ja do końca życia będę mógł pomagać innym, służyć swoją wiedzą i doświadczeniem.