piątek, 14 marca 2025

Błyskawiczna odyseja – z pamiętnika pewnej puszki

 

Błyskawiczna odyseja – pamiętnik pewnej puszki 
czyli historia pełna kofeiny, rollercoasterów emocjonalnych i jednej ekologicznej refleksji

Dzień 1 – Narodziny 
Światło. Blask. Energia. Wibrujący zapach metalu. Otwieram oczy – no dobra, może ich nie mam, ale czuję, z e istnieję! Stoję w szeregu identycznych jak ja – smukłych, lśniących, gotowych do działania. Moje wnętrze tętni kofeiną, tauryną i marzeniami o wielkich czynach. 

Nazywam się Błyskawiusz Puszkin. Dla znajomych – Błyskawica w puszce. Oficjalnie mam 3 miesiące od daty produkcji (bo tak ktos wydrukował na moim boku). Nieoficjalnie? Od zawsze jestem w sercach studentów, nocnych kierowco w i tych, którzy obiecali sobie „jeszcze tylko jedną rundkę” w grze. 

Mój cel? Być wszędzie tam, gdzie ludzie walczą z sennością i czasem

Dzień 3 – Nowy świat 
Zostałem dostarczony do lodówki w sklepie 24h. Chłód oblepia mnie jak niewidzialna powłoka. Obok mnie napoje izotoniczne (łagodna ekipa dla sportowców) i woda mineralna (cisi intelektualiści). Nie pałamy do siebie sympatią. Woda mineralna patrzy na mnie z góry. 
– „Widziałeś kiedyś kogoś, kto pije mnie, żeby nie zasnąć?” – pytam z dumą. 
– „Widziałeś kiedyś kogoś, kto pije ciebie, żeby zadba o zdrowie?” – odpiera. 

Nie mam na to odpowiedzi. Ale czy to w ogóle ważne? O 2:43 nad ranem ktos otwiera lodówkę. STUDENT. Zmęczone oczy, cienie pod powiekami, w jednej ręce notatki, w drugiej – pizza z mikrofali. To jest mój moment! Krótki syk otwieranej puszki. Pierwszy łyk. Błysk w oku. 

Błyskawiusz Puszkin znów ratuje świat! 

Dzień 4 – Impreza życia 
Znalazłem się na biurku akademika. Obok mnie inne zużyte puszki, opakowania po chipsach, klawiatura pełna okruchów. Student i jego znajomi właśnie kończą pisać pracę na jutro. Nocna zmiana zakończona sukcesem

Wtem… trzask drzwi. Imprezowicze! Ktoś woła: 
– „Ej, jeszcze mamy Błyskawisza! Mieszał go ktos kiedyś z wódką?” 
Chwila. CO?! 
Próbuję krzyczeć, protestować, tłumaczyć, że moje miejsce jest w dłoni walczących o koncentrację, a nie na afterze jako „tajemniczy składnik” koktajlu o wątpliwej reputacji! Ale nikt mnie nie słucha. W końcu imprezowicz odkłada mnie na bok. Może jednak się uda? Moz e zostanę godnie zutylizowany?

Naiwność. Ląduję w śmietniku. 

Dzień 6 – Koszmar na wysypisku 
Ciemność. Duszność. To koniec. Obok mnie resztki pizzy, puste paczki po batonach, jakieś stare notatki. Gdzieś dalej słyszę pogardliwy głos wody mineralnej: 
– „No i co, bohaterze kofeiny? Wydawało ci się, z e jesteś niezniszczalny?” 
Nie tak miało być ! Byłem gotowy na recykling! Czy to moja wina, że trafiłem do zwykłego śmietnika? Na wysypisku czas płynie wolno. Leżę, zakopany w stosie śmieci. Poczucie bezużyteczności mnie przytłacza. Czy to już koniec mojej misji? 

Dzień 10 – Nadzieja 
I  nagle… coś się dzieje. Dłoń. Nie pierwsza lepsza, nie przypadkowa. Dłoń zbieracza. Słyszę rozmowę. 
„To aluminium. Można go przetworzyć. Puszka może wrócić do obiegu.” 
CO?! Czyli jeszcze mam szansę?! Trafiam do pojemnika na metale. Potem sortownia, przetwarzanie, topienie… Czuję się jak feniks, który odradza się z popiołów. I wtedy, po kilku dniach, dzieje się cud. Znów jestem puszką. Nową, lśniącą, gotową na kolejną misję. 

Dzień 20 – Powrót 
Znów trafiam do lodówki. Tym razem jednak jestem trochę mądrzejszy. Marzę o tym samym, co zawsze – być w rękach tych, którzy potrzebują kofeinowej mocy. Ale teraz mam jeszcze jedno pragnienie: żeby każdy wiedział, że puszki nie należą na wysypiska. Bo jestem nie tylko legalnym dealerem kofeiny i pogromcą senności. Jestem też symbolem recyklingu. A woda mineralna? Cóż … ona nigdy nie zazna tego uczucia. 

Morał tej historii? Jeśli kiedyś weźmiesz do ręki puszkę po energetyku, pamiętaj: to nie koniec jej drogi. To początek nowej. Wrzuć ją tam, gdzie trzeba. Daj jej kolejne życie. A jeśli akurat walczysz ze snem? Cóż… Błyskawiusz Puszkin zawsze jest gotowy do akcji!



Katarzyna Cychowska 
studentka biotechnologii

Opowieść powstała ona z pomocą chatu GPT na podstawie mojej Karty Postaci (niżej). Do aplikacji chatu GPT wstawiłam w formie PDF swoją Kartę Postaci i pod spodem wysłałam prompt. ,,Powyżej przesyłam Ci moją Kartę postaci na zajęcia z Ochrony Środowiska, na jej podstawie wygeneruj mi w kilku etapach opowieść w formie pamiętnika dla mojej wymyślonej postaci. Pamiętaj o zawarciu wszystkich informacji z karty oraz dodaj ciekawy plot twist dotyczący ochrony środowiska’’.

Na podstawie tego promptu w kilku odnośnikach chat GPT opisał mi historię w formie pamiętnika dla mojej postaci.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz