piątek, 6 stycznia 2012

Kolorowy świat porostów

Porosty to organizmy wszędobylskie, z faktu ich istnienia rzadko jednak zdajemy sobie sprawę. Nawet w tak niekorzystnych warunkach, jakie stwarza im miasto, niektóre gatunki potrafią rosnąć masowo, wyraźnie zmieniając kolorystykę miejsca w którym występują. Pokrywają różnobarwnym kobiercem pnie drzew, porastają stare mury, latarnie przydrożne, itp. Pełne bogactwo i różnorodność porostów obserwować można jednak poza miastem, na obszarach wolnych od zanieczyszczeń atmosferycznych. Jedną z charakterystycznych cech porostów jest zdolność wytwarzania specyficznych wtórnych metabolitów – tzw. kwasów porostowych. Substancje te pełnią wiele bardzo istotnych funkcji, przy okazji nadając plechom niektórych gatunków często bardzo jaskrawe – np. żółtopomarańczowe lub czerwone zabarwienie.

Aby zaobserwować oryginalne piękno tych niewielkich organizmów należy się nad nimi pochylić, użyć lupy lub mikroskopu. Taką możliwość zapewniają pracownicy Katedry Mikologii podczas Nocy Biologów. W ramach godzinnych warsztatów będzie można dokładnie obejrzeć wybrane gatunki porostów oraz podejrzeć co skrywa wnętrze ich plech.

dr Dariusz Kubiak

(fot. S. Czachorowski)

czwartek, 5 stycznia 2012

Grzyby potencjalnie chorobotwórcze dla człowieka - wykład w czasie Nocy Biologów

Mimo bogatej wiedzy dotyczącej grzybów o właściwościach chorobotwórczych w stosunku do organizmu człowieka oraz wzrastającej liczby zakażeń wywołanych przez grzyby z rożnych grup taksonomicznych i ekologicznych, ciągle zbyt słabo rozpropagowywana jest wiedza na ten temat.
Na wykładzie , który przedstawi pani prof. dr hab. Maria Dynowska (13 stycznia 2012, Noc Biologów), będzie można dowiedzieć się o:

  • naturalnych rezerwuarach grzybów potencjalnie chorobotwórczych
  • najczęściej zasiedlanych ontocenozach człowieka
  • drogach i rodzajach zakażeń
  • etiopatogenezie schorzeń : mikozy (dermatomikozy, kandydozy, aspergilozy, geotrychozy)
  • oddziaływaniu mikotoksyn grzybów pleśniowych (karcinogenne, hepatotoksyczne, nefrotoksyczne, mutagenne)
  • grzybach alergogennych (Alternaria, Cladosporium, Fusarium)
  • czynnikach predysponujących do zakażeń grzybiczych.

(fot. J. Pająk)

Krawat, sroka i biometria czyli zagadkowy spadek liczebności wróbla (nie tylko w Olsztynie)

Wróbel domowy jest ptakiem związanym z miejscami, w których żyje człowiek. Jego historia rozpoczęła się najprawdopodobniej na Bliskim Wschodzie. Wróbel pojawiał się wszędzie tam, gdzie przebywali ludzie. Uprawiali oni zboża, którymi chętnie się żywił. Przyczyniło się to do rozprzestrzenienia owego gatunku. Sukces związany z poszerzeniem granic występowania zawdzięcza on dużym zdolnościom adaptacyjnym do skrajnie różnych warunków środowiskowych. W naszym kraju wróbla każdy zna. Samiec charakteryzuje się tym, że ma szary wierzch głowy, brązowe skronie i kark oraz czarny śliniak, który w szacie spoczynkowej (noszonej poza okresem lęgowym) widoczny jest w postaci krótkiego krawacika. Samica jest skromniej ubarwiona: płowoszara, z jasną brwią i jasnoszarym spodem ciała.

Samiec z najokazalszym krawatem ma zapewniony dostęp do najlepszych kawałków jedzenia. Ponadto duży krawat świadczy o zdrowiu i sile, a więc taki osobnik pomoże samicy w karmieniu piskląt. Samice zatem dokonując wyboru partnera na cały rok, kierują się między innymi wielkością czarnego krawata.

Wróbla możemy łatwo pomylić z podobnym do niego mazurkiem. Różni się on od tego pierwszego czekoladową czapeczką, białą półobrożą na karku oraz czarną plamką na białym policzku; zarówno samce jak i samice wyglądają jednakowo. Gniazda wróbla możemy spotkać w najrozmaitszych zakamarkach budynków, zajmuje także skrzynki lęgowe, niekiedy buduje kuliste gniazda w koronach drzew. Jednak sytuacja wróbla domowego nie jest tak świetlana jak w przeszłości. W ostatnich latach jest go coraz mniej, także i w Olsztynie. Dziś jest on gatunkiem, którego liczebność ma tendencję spadkową.

Obniżenie liczebności populacji wróbla rozpoczęło się wraz z rozwojem komunikacji, a mianowicie zastąpieniem koni transportem samochodowym. Wiąże się to z mniejszą dostępnością pokarmu dla ptaków, tj. do zboża, którym były karmione konie. Obecnie zauważono, że jest ich coraz mniej w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy w Holandii. Podobnie dzieje się w Polsce.

Dlaczego obserwujemy tendencję spadkową wróbla domowego, gatunku który osiągnął tak duży sukces przystosowawczy? Wiele wyjaśnia status społeczno–ekonomiczny człowieka, który ciągle się zmienia. Może on wpłynąć znacząco na populację wróbli poprzez zmiany siedliska czy modernizację budynków. Skutkiem ingerencji człowieka w środowisko naturalne jest mniejsza ilość dostępnego pokarmu (co odbija się na sukcesie żerowania) oraz ograniczona dostępność potencjalnych miejsc do gniazdowania dla ptaków. Ponadto pośrednim efektem tych działań jest także zwiększone drapieżnictwo sroki czy kawki. Sroka potrafi wybrać z gniazda wróbli jaja i pisklęta. Zagraża również dorosłym ptakom – może je zabić uderzeniem dzioba w głowę. A srok w Olsztynie w ostatnich latach jest coraz więcej.

Na spadek liczebności wróbla największy wpływ ma mniejsza ilość dostępnego pokarmu: owadów, bezkręgowców, ziaren zbóż i chwastów. Życie owych niewielkich ptaków zależy w dużej mierze od mszyc, którymi są karmione pisklęta. Owadów tych jest za mało, jeszcze nie wiadomo z jakiego powodu. Wobec tego wróble nie wychowują dużej liczby potomstwa, bo nie ma wystarczająco dużo pożywienia, aby je wykarmić. Negatywne oddziaływanie spowodowane jest również zmianami technologii rolniczych – większą ilością stosowanych pestycydów i herbicydów czy też ograniczeniem rozsypywania ziaren.

Do klęski wróbla domowego przyczynia się wzrost higieny w miastach i stosowanie dużych ilości środków chemicznych. Dodatkowo, segregacja śmieci i używanie plastikowych worków ogranicza dostęp do pożywienia w postaci łatwo dostępnych odpadków. Istnieje więc nieustanna potrzeba dalszych badań nad populacją wróbla domowego, aby wyjaśnić zagadkę spadku jego liczebności oraz zbadanie źródła tego zjawiska. Dlatego więc, chcąc częściowo wyjaśnić przyczyny tej kwestii, w pracy magisterskiej badam biometrię i kondycję populacji miejskich i podmiejskich wróbla domowego (Passer domesticus).

Biometria jest nauką, która zajmuje się badaniem zmienności organizmów. Pomiary biometryczne, które będę wykorzystywała do analizy statystycznej w mojej pracy to np. masa ciała, długość skoku, długość ogona czy długość skrzydła. Wyniki pomiarów biometrycznych organizmów po opracowaniu metodami statystycznymi mogą być wykorzystywane w różnych dziedzinach nauk jak np. w hodowli, medycynie, genetyce czy w innych naukach biologicznych.
Biometria jest również techniką, która służy do identyfikacji osób. Typowymi urządzeniami wykorzystywanymi do tego celu jest system rozpoznawania tęczówki oka oraz linii papilarnych. Technika ta znajduje również zastosowanie do takich celów jak kontrola dostępu do chronionych pomieszczeń, autoryzacja użytkowników korzystających z określonych urządzeń czy programów. Ciekawostką jest, że niektóre państwa wprowadziły metody biometryczne na kontroli granicznej (np. lotnisko w Australii stosuje system rozpoznawania twarzy pasażerów). Również w medycynie można odnaleźć zalety stosowania biometrii. Może ona posłużyć do wykrywania nieprawidłowości sposobu chodzenia i wczesnych objawów choroby Alzhaimera.

Kolejnym aspektem, który wykorzystam w ocenie populacji wróbli jest współczynnik kondycji. Kondycja jest aktualnym stanem fizjologicznym organizmu. Jest to stan, który podlega ciągłym zmianom np. pod wpływem czynników środowiska zewnętrznego. Będzie ona badana w populacji wróbla domowego poprzez wykorzystanie odpowiednich wskaźników statystycznych. Do określenia współczynnika kondycji użyję pomiarów biometrycznych, takich jak masa ciała czy długość skoku, a dokładniej wykorzystam stosunek masy ciała do długości skoku. Wartość tego wskaźnika w dużej mierze zależy od stanu odżywienia i od warunków pogodowych. Problemem badawczym mojej pracy jest określenie czynników wpływających na kondycję wróbla i zbadanie ich związku ze środowiskiem miejskim i podmiejskim. Następne zadanie polega na oszacowaniu parametrów biometrycznych analizowanej populacji ptaków w dwóch różnych siedliskach.

Badania przeprowadzono więc w środowisku miejskim: trzy obszary na terenie miasta Olsztyn (Kortowo, Podgrodzie, Jaroty) oraz w środowisku wiejskim – wieś Szostaki, położona w województwie podlaskim. Ptaki były odławiane przy użyciu japońskich siatek, następnie były obrączkowane przez dr. Jacka Nowakowskiego i wypuszczane. Chwytanie ptaków odbywało się od zmierzchu do świtu przez kilka dni w maju, lipcu i grudniu 2011 roku. Uzyskane dane będę porównywała miedzy sobą oraz z danymi z lat 2004–2007. Uzyskane wyniki pozwolą oszacować pomiary biometryczne i współczynniki kondycji, ich zróżnicowanie pośród wróbli oraz jak na nie oddziałuje środowisko.

Dzięki dalszym badaniom nad populacją wróbla domowego Passer domesticus i poznaniem przyczyn spadku jego liczebności będzie możliwe uratowanie gatunku, który od wieków żyje blisko człowieka, gatunku charakterystycznego dla przyrody Polski.

Joanna Górnik (studentka biologii)

(fot. Witold Szczepański)

środa, 4 stycznia 2012

Długoskrzydlak, zmiany klimatu i naukowy list "gończy"

Ekspansja długoskrzydlaka (Phaneroptera falcata) to jedno z bardziej spektakularnych zjawisk w świecie owadów jakie ma miejsce w Polsce po roku 2000. Pasikonik ten do niedawna zasiedlał tylko południową Polskę, obecnie zasiedlił już Śląsk, Wielkopolskę, Ziemię Lubuską i Podlasie. Wiedza na temat jego ekspansji jest jednak ciągle fragmentaryczna, dlatego postanowiliśmy zebrać jak najbogatszy materiał o tym zagadnieniu. Zbieramy wszelkie obserwacje długoskrzydlaka z obszaru całej Polski poza Wyżyną Krakowsko-Wieluńską, Wyżyną Małopolską, Wyżyna Lubelską i Roztoczem. Będziemy wdzięczni za każdą obserwację, jak najlepiej udokumentowaną, z podaniem: daty, najbliższej miejscowości, kwadratu UTM, liczby obserwowanych osobników, środowiska występowania (krótki opis) oraz imienia i nazwiska obserwatora.

Więdej o monitoringu długoskrzydlaka

Obserwacje prosimy kierować do:
Przemysław Żurawlew (Pleszew), grusleon@gmail.com
Seweryn Grobelny (Poznań), gsm2@amu.edu.pl

(fot. P.Żurawlew)

Bez grantu na Noc Biologów... ale z zapałem

Spieszymy z wyjaśnieniami, że nie mamy grantu na Noc Biologów. Wszystko robimy z potrzeby serca i rozumu oraz w ramach misji uniwersytetu (kształcenie pozaformalne i upowszechnianie wiedzy). Dlatego nie jestesmy w stanie wykupić płatnych ogłoszeń w prasie czy spotów reklamowych w radiu i telewizji. Liczymy na współpracę w realizacji misji publicznej i szeroko rozumianego wolontariatu.

Dlaczego bez grantu? Bo pomysł na Noc Biologów narodził się stosunkowo późno, nie było więc możliwości technicznych na złożenie stosownego wniosku i szukanie wsparcia finansowego. Ale w przyszłości na pewno o to się postaramy. I przyszłoroczna Noc Biologów będzie z jeszcze większym rozmachem.

Dla nas Noc Biologów jest realizacją misji uniwersytetu i umożliwianie poznawania przyrody poza szkołą (kształcenie pozaformalne). Chcemy szerokim kręgom społeczeństwa pomóc zrozumiec świat w zakresie nauk biologicznych. Na codzień spotykamy się z zupełnie nowymi zjawiskami i musimy podejmować decyzje. Bez zrozumienia świata wokół nas jesteśmy jak człowiek przeniesiony w czasie, np. ze średniowiecza do współczesnosci - przeraża go nowy nieznany świat, np. samochody na ulicy. Czy samochody są groźne, niczym smoki lub dzikie lwy? Nie, ale tylko wtedy, gdy rozumiemy ich działanie, sposób działania i to jak przechodzić przez jezdnię. Bowiem i samochody mogą być przyczyną wypadków, kalectwa i śmierci. Ale nie dlatego, że napadająna ludzi. Boimy się świata, którego nie rozumiemy. W zakresie nauk biologicznych na codzień spotykamy się z żywnością z GMO, nowymi lekami, zmianami klimatu, transplantacjami, terapią genową, nowymi wirusami itd. Jeśli nie zrozumiemy świata wokół nas, to będziemy przerażeni i nie bedziemy wiedzieli jak podejmować racjonalne i mądre decyzje?

Odkrycia biologiczne tak szybko i tak wiele pozmieniały, że wiedza wyniesiona ze szkoły stała się w dużym stopniu nieaktualna i nieadekwatna. Dlatego proponujemy popularyzację wiedzy w formie Nocy Biologów oraz w formie stałej współpracy z mediami. Jest tyle ciekawego do opowiedzenia...

St.Cz.

wtorek, 3 stycznia 2012

Noc Biologów w Polsce... i Olsztynie

Przełom XX i XXI wieku przyniósł wiele niezwykłych odkryć biologicznych. Zaczęto poznawać genomy wielu organizmów, w tym człowieka czy rośliny kwiatowej. Na coraz szerszą skalę są uprawiane rośliny modyfikowane genetycznie. Trwa spór o globalne zmiany klimatyczne i ich wpływ na różnorodność biologiczną. Pojawienie się nowych chorób, groźnych dla człowieka, wyzwoliło lawinowy rozwój nauk biomedycznych. Wyzwaniem staje się dalszy rozwój cywilizacyjny w zgodzie z możliwościami środowiska. Wiele wskazuje na to, że XXI stulecie będzie wiekiem biologii. Trudno się więc dziwić, że właśnie ta dziedzina nauki przyciąga rzesze chętnych do zgłębiania jej fascynujących tajemnic.

Ich ciągle rosnącym oczekiwaniom starają się wyjść naprzeciw największe uczelnie w Polsce, tym razem organizując pierwszą w historii „Noc Biologów”. Dziesiątki naukowców zafascynowanych fenomenem Życia, wyjdzie z ukrycia, by w jasny sposób opowiedzieć, na czym polega ich praca i jak niezwykłe zjawiska można obserwować nawet bardzo prostymi metodami. Postarają się zmierzyć z dość powszechnym przekonaniem, że zima jest tą porą roku, w której życie zamiera. Czy tak jest naprawdę? Czy mróz i mrok mogą pokonać życie? Przekonajcie się sami! Tej jednej, jedynej w roku, „Nocy Biologów”.

Idea „Nocy Biologów” narodziła się na Wydziale Biologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, podczas licznych spotkań otwartych dla społeczności miasta i regionu, a dojrzała w Olsztynie na spotkaniu dziekanów wydziałow biologicznych. Tysiące odwiedzających nas dzieci, młodzieży i dorosłych było zachętą do zorganizowania w całej Polsce tego typu przedsięwzięć. Propozycję tę z entuzjazmem przyjęła Konferencja Dziekanów Wydziałów Przyrodniczych Uniwersytetów Polskich, powierzając Wydziałowi Biologii UAM koordynację pierwszej „Nocy Biologów”. W niezwykle ożywionej debacie dziekani wydziałów przyrodniczych uniwersytetów polskich uznali, że wielkim wyzwaniem będzie zorganizowanie tego spotkania w „Piątek, Trzynastego” stycznia, kiedy to „noc” rozpoczyna się już krótko po 15, a za oknem zwykle trzyma mróz i sypie śnieg. Jak tętni wtedy życie? Przekonacie się przyjmując zaproszenie jednego z kilkunastu wydziałów przyrodniczych w Polsce. Łączy nas fascynacja biologią, wspólna platforma internetowa www.nocbiologow.edu.pl i logo. Czekamy na Was w szesnastu ośrodkach naukowych na terenie całego kraju!

Prof. dr hab. Przemysław Wojtaszek
(koordynator krajowy)

Gatunki inwazyjne - agresorzy czy sprzymierzeńcy ?

W czasie olsztyńskiej Nocy Biologów będzie można posłuchać wykładu dr hab. Hanny Ciecierskiej prof. UWM o gatunkach obcych ("Obcy w natarciu", godz. 15.00).

Człowiek od tysiącleci przyczynia się do przemieszczania się wielu gatunków z powodu eliminacji ich naturalnych barier np. rozwój długodystansowego transportu, ograniczanie terenów leśnych i mokradeł oraz tworzenie „kultywarów”: presja selekcyjna, hybrydyzacja, GMO, uprawy rolnicze, ogrodnicze lub hodowle awaryjne czy niewłaściwa gospodarka leśna.

Ostatnie jednak stulecia spowodowały gwałtowny wzrost liczby gatunków obcych, które są szkodliwe dla siedlisk naturalnych i człowieka – dlatego nazywamy je inwazyjnymi (ale czy na pewno wszystkie są agresorami?). Na przykładzie różnych gatunków roślin i zwierząt zostaną przedstawione:
- etapy rozprzestrzeniania się gatunków inwazyjnych,
- sposoby wprowadzania obcych gatunków do ekosystemów naturalnych,
- mechanizmy wędrówek gatunków inwazyjnych,
- biologiczne podłoże ekspansywności tych gatunków,
- przyczyny ich pojawiania się,
- konsekwencje ich rozprzestrzeniania: ekologiczne, ekonomiczne, społeczne,
- zwalczanie gatunków inwazyjnych,
- przeciwdziałanie.
(fot. S. Czachorowski - nawłoć kanadyjska, jeden z gatunków obcych)

Noc Biologów z Radiem Wnet

Czwartego stycznia, trójka emisariuszy, studentów Wydziału Biologii (od trzech dni już Wydziału Biologii i Biotechnologii) jedzie do Warszawy, aby w audycji rozpoczynającej się o 13.00 poopowiadać o niezwykłościach biologii i Nocy Biologów. Na tę niecodzienną wyprawę do studia Radia Wnet oraz radiowy "eter" wybierają się studenci biologii i biotechnologii: Milena Doroszko, Marika Ryszka i Artur Koper. W czasie audycji Radio Wnet połączy się telefonicznie z naszym Wydziałem, aby zasięgnąć głosu w sprawie programu Nocy Biologów. Na tym oczywiście się nie skończy.

9 (lub 10) stycznia będzie kolejne wejście na antenę i telefoniczna rozmowa z naszym dziekanem. 10 stycznia w poranku Radia Wnet gościł będzie koordynator akcji krajowej - prof. Przemysław Wojtaszek (z Poznania).

Kulminacją będą relacje z laboratoriów i wywiady w czasie trwania Nocy Biologów w Olsztynie. A więc trzynastego w piątek... Ani biolodzy, ani dziennikarze nie są przesądni i nie obawiają się piątku i to 13 dnia miesiąca. Bo w Olsztynie sporo ciekawego się dzieje (zwłaszcza w zimie i w nocy) i chcą o tym posłuchać w Warszawie oraz za oceanem (Polonia).

niedziela, 1 stycznia 2012

Biedronki w walce ze szkodnikami? Tak!

Biedronki to niewielkie owady zwane bożymi krówkami. Przez całe wieki mawiano, że są to goście z nieba, którzy załatwiają wiele ludzkich spraw. Za jedną z nich można przyjąć korzyści gospodarcze jakie biedronki przynoszą człowiekowi. Wiele z nich odżywia się bowiem mszycami, tarcznikami czy roztoczami, tj. szkodnikami roślin. Owady te nie pogardzą również jajami stonki ziemniaczanej oraz jej larwami pierwszego stadium. Nieliczne gatunki żywią się roślinami czy niższymi grzybami, które występują na liściach drzew. Grzyby porażające organy roślinne to pasożyty, które osabiają kondycję i rozwój swych żywicieli. Biedronki odżywiające się nimi ograniczają rozprzestrzenianie się groźnych patogenów, tzn. czynników wywołujących objawy chorobowe lub negatywne zmiany. Są więc bardzo pożyteczne i mogą stać się bronią w biologicznej walce ze szkodnikami. Jest ona naturalna, a co za tym idzie, przyjazna dla środowiska. Nawozy i chemiczne środki ochrony wywierają niekorzystny wpływ na organizmy oraz przyrodę. Kumulują się w glebie i na długo w niej pozostają. Mogą także przedostawać się do wód gruntowych. Stanowi to zagrożenie dla zdrowia i życia czowieka. Użycie biedronek do walki ze szkodnikami jest bezpiecznym rozwiązaniem.

Biedronkowate (Coccinellidae) to rodzina chrząszczy, która liczy około 6000 gatunków rozmieszczonych na całej kuli ziemskiej. W Europie występuje około 200, zaś w Polsce 76 gatunków, które należą do 32 rodzajów. Wygląd biedronki wzbudza uśmiech na twarzy i przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Przyczyną tej sympatii jest prawdopodobnie jaskrawe, zwykle plamiste ubarwienie pokryw, tj. przekształconych skrzydeł pierwszej pary. Są one zwykle czerwone, czarne lub żółte, pokryte kropkami o kontrastującej barwie. Pokrywy osłaniają błoniaste skrzydła drugiej pary, które służą do lotu.

Biedronki zasiedlają bardzo różne zbiorowiska roślinne, takie jak lasy liściaste, parki, młodniki sosnowe, a także nadwodne zarośla i podmokłe łąki oraz nadmorskie wydmy.
W okolicach Olsztyna przeprowadzono badania biedronek (sama w tych badaniach uczestniczyłam). Chrząszcze poławiano czerpakiem entomologicznym raz w miesiącu w okresie od maja do września. Badania prowadzono na 10 różnych pod względem siedliskowym stanowiskach. Były to kolejno: łąka wilgotna nad Kortówką, łąka sucha nad Kortówką, łąka wilgotna przy Potoku Leśnym, przytorze, łąka sucha za ogródkami działkowymi, las mieszany ze świerkiem za torami, bór sosnowy przed torami, ols nad Potokiem Leśnym, park w Kortowie oraz grąd przy Potoku Leśnym. Ols to typ lasu porastający obszary bagienne, o wysokim poziomie wody stojącej. Dominuje tu olsza czarna. Z kolei grąd jest lasem liściastym lub mieszanym, nie zalewanym, który występujena wzniesieniach. Przeważają tu grab i dąb.

Problemem badawczym, jaki podjęłam, jest przede wszystkim poznanie różnorodności gatunkowej biedronkowatych na terenach otwartych okolic Olsztyna. Następnie, stwierdzenie średniej ich liczebności na analizowanym obszarze. Praca ta pozwoli również wykazać preferencję danego gatunku biedronki do typu siedliska. Uzyskane wyniki posłużą do sformułowania potencjalnych zagrożeń dla rodziny Coccinellidae. Dzięki temu możliwe będzie ustalenie zaleceń ochronnych.

Moja praca magisterska poruszy ważną kwestię gatunków inwazyjnych, a dokładnie biedronki azjatyckiej (Harmonia axyridis), taksonu nowego dla fauny Polski. Gatunek inwazyjny to gatunek obcego pochodzenia, którego wprowadzenie lub/i rozprzestrzenienie się zagraża bioróżnorodności, tj. rozmaitości form życia. Wywiera on negatywny wpływ na rodzime ekosystemy, siedliska, organizmy, jaki na gospodarkę oraz zdrowie ludzi. Inwazje biologiczne stanowią obecnie drugie, zaraz po niszczeniu siedlisk, największe światowe zagrożenie dla przyrody. Zaburzają istniejący porządek, stworzony przez naturę.

Biedronka azjatycka, zwana także arlekinem, jest gatunkiem środkowo- wschodnioazjatyckim. W latach 80. została wprowadzona do Europy Zachodniej, aby zwalczyć występujące w szklarniach mszyce. Jednakże wymknęła się spod kontroli i rozprzestrzeniła, zapoczątkowując globalną ekspansję. Opanowała Europę, obie Ameryki, jej występowanie stwierdzono także na południu Afryki. W Polsce po raz pierwszy widziano biedronkę azjatycką w 2006 roku w Poznaniu. Posiada ona wiele odmian barwnych, co może sprawiać trudności w jej poprawnym oznaczeniu. Ten groźny gatunek jest poważnym zagrożeniem dla rodzimych biedronek. Zajmuje bowiem podobną niszę ekologiczną, tj. przestrzeń życiową, gdzie zdobywa pokarm i rozmnaża się, przez co konkuruje z krajowymi biedronkowatymi. Ponadto, arlekin żywi się poza mszycami także innymi biedronkami, ich jajami oraz larwami. Jego wysoka rozrodczość powoduje, że wypiera on polskie gatunki rodziny Coccinellidae.

Harmonia axyridis czyni również szkody w uprawach. Chętnie zjada winogrona, przynosząc straty, a nadgryzając je psuje smak wina. Powoduje także uczulenia u ludzi, przez co zagraża zdrowiu. Rejestrację rozprzestrzeniania się biedronki azjatyckiej w Polsce od 2008 roku prowadzi Centrum Badań Ekologicznych PAN.

Gatunek ten cały czas powiększa swój zasięg. Prowadzone badania wykażą czy Harmonia axyridis opanowała również województwo warmińsko-mazurskie.
Analiza porównawcza badanego terenu Polski północno-wschodniej z innymi krainami geograficznymi pomoże w określeniu bogactwa przyrodniczego kraju. Przyczyni się do ochrony ginących gatunków biedronek i zatroszczy o różnorodność środowiska naturalnego.

Monika Gryn (studentka biologii)
(fot. S.Czachorowski)